- dwa udźce kurze bądź jedno indycze lub 0,5 kg karkówki
- 150g boczku wędzonego
- 2 średnie marchewki
- pietruszka
- por
- nieduży seler
- 3-4 średnie ziemniaki
- mała cebulka
- 2-3 ząbki czosnku
- 5 kopiastych łyżek stołowych kaszy jęczmiennej
- 3 liście laurowe
- świeży koper
- pół łyżeczki suszonego tymianku i tyle samo oregano
- sól, pieprz świeżo mielony
- 2 łyżki stołowe oliwy z oliwek
Warzywa obrać, umyć, ziemniaki pokroić w sporą kostkę, pora w średniej grubości talarki. Wszystkie jarzyny, oprócz pora, wraz z mięsem i liśćmi laurowymi włożyć do sporego, 5- litrowego garnka i zalać 4 litrami wody. Zagotować i od momentu wrzenia gotować na średnim ogniu, aż warzywa zmiękną (około 25-30 minut).
Następnie wyjąć marchew, selera, pietruszkę i pokroić w drobną kostkę. Jarzyny wrzucić ponownie do garnka, dodać pora i kaszę. Gotować dalsze 15 minut. Teraz wyjąć mięso, oddzielić od kości i pokroić w drobne paseczki lub kosteczkę. Mięso wrzucić do zupy, dodać zioła, sól i pieprz do smaku.
Przyrządzić zasmażkę na oliwie z oliwek z drobno posiekanej cebulki i czosnku i dodać do zupy. Cebulka powinna być dość mocno zrumieniona. Na końcu drobno posiekać sporą garść świeżego koperku, dorzucić do zupy i wszystko razem pogotować jeszcze 5 minut.
Taki krupnik jest przepyszną, treściwą i aromatyczną zupą, absolutnie najlepszą na zimę. Po sporym talerzu takiego wspaniałego i gorącego remedium na zimno i wszelkie inne boleści człowiek od razu chce ruszyć z impetem do działania! Oczywiście po uprzedniej, małej sjeście pod grubym kocem…